Szacunek do siebie?

Szanujmy pielęgniarki. Do kogo powinnismy apelować przede wszystkim? Do pielęgniarek i pielęgniarzy oczywiście. Zaczynajmy u pozytywistycznych podstaw. Brzmi pięknie. Ba. Nawet obrzydliwie patetycznie. Ale cóż. O tempora, o mores.

Domagamy się zachodniego respektu od społeczeństwa, od współpracowników, od pacjentów. Poważanie jednak, oby nie nazbyt głębokie można wypracować nie drogą kampanii społecznych, pracy samorządu, czy wpisów blogerów.

A czym zatem? Codzienną postawą wobec siebie. Szpital to tkanka bardzo transparentna. Internet tym bardziej. Każdy obserwuje każdego. Często wyciąga też wnioski. A jakie wnioski można często wyciągnąć obserwując nasze wzajemne relacje? Marne. Poświęcasz czas na rozmowę z pacjentem? Weź się do roboty. Pytasz jak przygotować ten lek? Weź wróć do szkoły. Nie wyrabiasz się i prosisz o pomoc? Zmień zawód, będzie ci łatwiej. Wymagasz precyzji i postępowania z aktualnymi rekomendacjami? Mądrala. Masz dobre relacje zaraz po wejściu do zespołu? Lizidupek. Każdy powinien przejść falę. Nie narzekasz na zarobki? Pewnie z bogatego domu. Praca daje ci satysfakcję? Poczekaj, odmieni ci się za parę lat. Pracujesz na innym oddziale? Wiadomo, u nas jest za dużo pracy. Weź przyjdź do nas, zobaczysz jak wyglada praca. To ma się przełożyć na szacunek?

Jeszcze nie dziś. Małe kroki jednak warto stawiać. Malkontenci głośno krzyczą, ale napięte struny szybko pękają.

Poleć w mediach społecznościowych!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *