Jesienna depresja

Ostatnio w naszej społeczności pielęgniarskiej i ratowniczej czuć jesienną depresję. Cóż, w tych zawodach nie jest łatwo. Trzeba pracować na szacunek. Trzeba też szukać miejsca, w którym będziemy czuć się dobrze. Trzeba edukować pacjenta. Trzeba edukować siebie. Obserwować, wyciągać wnioski, a o problemach głośno mówić. Głównie w swoich zespołach. Struktura zawodu się zmienia, na rozwiązania systemowe mamy mały wpływ (nie żaden, ale niewielki). To ciężka praca, która trwa bez końca. Jednak da się wypracować współpracę z lekarzami, da się pracować w zespołach jak równy z równym. Można przekonać pacjenta, że jesteśmy profesjonalistami i można nam zaufać.

Trzeba tylko tę ciężką pracę wykonać. Dzięki temu można sobie pracować na spokojnie, z satysfakcją, również finansową. Tylko trzeba te wyzwania podjąć, co łatwe nie jest, ale da się. Można chodzić do pracy z przyjemnością, piszę to na własnym przykładzie. W pielęgniarstwie dzieje się dużo dobrego. Ale jak zwykle samo się nie zrobi, a zmiany zawsze potrzebują trochę krwi i potu. Może lepiej nie spieszmy się do rewolucji, bo pożarłaby przynamniej połowę swoich dzieci.

Poleć w mediach społecznościowych!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *